Ku pamięci: succotash i zwęglone krewetki

Dom! Domek! Domuś! Domunio! Jestem w domu! Po niemal dwóch miesiącach tułaczki, najpierw w Stanach, później na morzu Śródziemnym, wróciłam do domu! Zanim jednak rozpocznę serię postów poświęconych najlepszemu wyjazdowi w mojej skromnej karierze podróżnika, muszę wrzucić tu kilka zdjęć z Louisiana Jazz Kitchen – nowoorleańskiej restauracji w Kansas City. Tak, wiem, gdzie jest Nowy Orlean, … More Ku pamięci: succotash i zwęglone krewetki

Moja Wielka Grecka Wielkanoc

Czasem słowa się mnie po prostu nie czepiają. Swoje robię – nogi w górze, poduszka za plecami, rączki na klawiaturze – i nic. W takich chwilach zwykle obwiniam otoczenie. Słońce za mocno daje. Małż drze się przez telefon. Na korytarzu dziecko sąsiadki napitala z piszczałki. Dzisiaj jest jednak dzień, w którym jednemu z odłamków mojej rozkawałkowanej … More Moja Wielka Grecka Wielkanoc

Natura lubi równowagę

Od niemal tygodnia koczujemy w Kansas City. Uściślając, od niemal tygodnia koczujemy w Stanach. Do KC dotarliśmy bowiem dobę później, niż to plan przewidywał, ale za to bogaci w nowe doświadczenia. Bardzo lubię termin „bogacić się w nowe doświadczenia”. To jeden z moich ulubionych eufemizmów zastępujący nieśmiertelną kwestię Adasia Miauczyńskiego. Uściślając, mam na myśli tą … More Natura lubi równowagę