it’s a new dawn, it’s a new day, it’s a new year

6 Stycznia. Całkiem nieźle, zważywszy, że jest to chyba pierwszy raz od początku bloga, kiedy publikuję noworocznego posta w niespełna tydzień po Sylwestrze. O ile mnie pamięć nie myli, wcześniej takich postów albo nie było, albo ukazywały się w okolicach Dnia Wagarowicza. Jest to również jeden ze zwyczajniejszych tygodni, po jednym ze zwyczajniejszych Sylwestrów, spędzonych … More it’s a new dawn, it’s a new day, it’s a new year

Konduktorze łaskawy, byle nie do Jebel Ali

Słowem wstępu: Jebel Ali to dystrykt w Dubaju. A konduktora w tym poście nie będzie. Do rzeczy. Dubajskie metro jest och i ach. (Nie dziwota, Dubajskie przeca, nie?) Sterowane w 100% komputerowo (tak, tak, nie ma kierowcy!), bardzo szybkie, z miejscami zarezerwowanymi dla kobiet wszystkich, nie tylko ciężarnych. Szejka godne. Dosłownie. Kilka tygodni temu lokalna … More Konduktorze łaskawy, byle nie do Jebel Ali