Re: Noma

Temat jedzenia świerszczy spotkał się z większym zainteresowaniem, niż przypuszczałam, wrócę więc do niego jeszcze raz. Sięgnęłam w tym celu do skórzanego mini-kuferka, który dostaliśmy w tym roku na Gwiazdkę od mamy naszej sąsiadki, a który od dnia nabycia stanowi skarbiec pamiątek z podróży. W owym kuferku mieszka spersonalizowane menu z Nomy, które zostało nam podarowane po skończonym obiedzie. Po, a nie przed, żeby nam nie psuć niespodzianki.

Jest ono wydrukowane na białej, złożonej w pół kartce A4, umieszczonej w oprawie z grubego, ozdobnego papieru. Nic, poza dyskretnym, tłoczonym logo w prawym, dolnym rogu, nie wskazuje na zawartość.

Image (3)

Sięgnęłam więc do owej karty, przemaglowałam Małża, by wyciągnąć co nieco z jego zakamarków pamięci i niniejszym prezentuję listę potraw z dnia 17 stycznia tego roku:

1. Ziemniak z zupą w środku.

2. Chleb w kształcie rogów renifera, schowany w bukiecie na naszym stole.

3. Smażony reniferzy (reniferowski? jak to się odmienia?) mech. Reniferzy (reniferowski), bo zjadany głównie przez… renifery.

4. Suszony rokitnik i marynowana rdzawa róża.

5. Serowe ciasteczko z rukolą i łodygami (nie pamiętamy od czego).

6. Smażone wstążki z ziemniaka, podane z kaczą wątróbką i obsypane truflą.

7. Marynowane, a następnie wędzone kukułcze jajko z karmelem.

8. Marchewka z popiołem.

9. Duńskie ciasteczko z sardynką w roli rogów Wikinga.

10. Mrożona wątroba dorsza na smażonym kożuchu mleka.

11. Pasta ze sfermentowanego świerszcza w liściu.

12. Budyń z mleka, podany z konfiturą z jagód, obsypany suszonymi mrówkami.

13. Buraczki ze śliwkami.

14. Kawior z porem przygotowany i podany w… przypalonym porze.

15. Ostrygi z Limfjorden podane z agrestem i maślanką. Duże i pełne smaku, zamienione w przekąskę między ich szóstymi a ósmymi urodzinami.

16. Smażony kalafior podany z olejem sosnowym i chrzanem.

17. Sander w grillowanej kapuście serwowany w sosie z werbeny i koperku.

18. Grillowana pierś dzikiej kaczki z gruszkami gotowanymi w soku z pigwy podana z puree z jarmuża i marynowanymi liśćmi buku. Liście takie są marynowane wiosną, aż do zimy.

19. Tarnina z brązowym serem i herbatnikiem w tarninowym sosie.

20. Śliwki z ziemniakami. Śliwki wcześniej pieczone w niskiej temperaturze przez cztery dni, z pestkami również upieczonymi i zmielonymi na krem. Ziemniaki też są przygotowywane w piekarniku, ale w odpowietrzonym worku, w temperaturze 72C, przez kilka godzin. Następnie wyrzucane na kostki lodu, by w końcu zostać… ubite do konsystencji śmietany.

Ot, menu najlepszej restauracji świata.

Ach, z ciekawostek. Pracownicy Nomy mają trzy zebrania dziennie: przed rozpoczęciem pracy, w przerwie między gośćmi obiadowymi, a kolacyjnymi i na koniec dnia. Na każdym z tych zebrań omawiani są… klienci! Z jakiego kraju (podobno często zdarza się, że przy 30 stolikach są obywatele 20 różnych państw), jakie mają wymagania (stąd chleb ukryty w bukieciku na naszym stoliku był bezglutenowy), itp.

 

Reklamy

8 thoughts on “Re: Noma

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s