Najlepsza Restauracja Świata

Ha! Jest coś, czego Dubaj nie ma „naj”. I jest to Najlepsza Restauracja Świata. Tytuł ten, od 3 lat (2010-2012) niezmiennie przypada René Redzepi, szefowi kuchni, właścicielowi i autorowi, tworzącemu kulinarne dzieła sztuki, oraz jego kopenhaskiej restauracji Noma.

W świecie kulinarnej rozpusty są dwie liczące się instancje, przyznające nagrody i wyróżnienia.

Pierwszą z nich, bardziej powszechną i pewnie lepiej rozpoznawalną przez przeciętnego turystę lub smakosza, jest przedsiębiorstwo Michelin, wydające serię przewodników turystycznych i gastronomicznych. Doświadczeni krytycy oceniają restauracje z całego świata i obdzielają najlepsze z nich gwiazdkami, od jednej do trzech. Mimo, że więcej niż jedna restauracja rocznie otrzymuje trzy gwiazdki (w 2012 roku było ich 106), nie znaczy to, że o takie wyróżnienie jest łatwo. Dla przykładu, w Polsce nie ma ani jednej. Pocieszające jest jedynie to, że od 2012 roku mamy „rosnącą gwiazdę”, czyli szefa kuchni, który wprawdzie wyróżnienia nie dostał, ale na tyle zaimponował oceniającym, że dostał się do kategorii „potencjalna gwiazdka Michelin”. Innymi słowy – będą go mieć na oku. Aby podkreślić wagę tego wydarzenia, dodam, że informację o nim podała sama agencja Reuters.

Drugą organizacją wyspecjalizowaną w rozpoznawaniu mistrzów kuchni jest Restaurant magazine. Dla odmiany, wg tej listy, mistrz może być tylko jeden.

Obydwa wyróżnienia – gwiazdki Michelin i Najlepsza Restauracja Świata, trochę się od siebie różnią. Podczas gdy pierwsze otrzymywane jest przede wszystkim za smak, oryginalność, jakość, ale też obsługę i atmosferę, o tyle to drugie zwraca uwagę na wszystkie wcześniej wymienione plus nowoczesność, twórczość, kreatywność, niepowtarzalność… Nagrody mogą, choć nie muszą się pokrywać i tak Noma ma jedynie dwie gwiazdki Michelin.

Dla przykładu: Michelin wyróżni za tatara z łososia, który jest jednym z najlepszych tatarów z łososia na świecie. Najlepsza Restauracja Świata to taka, która serwuje „rytmicznym ruchem ręki podpalane skrzela łososia na chmurce z łodygi konwalii podawane z sosem ze świeżo wyciskanych fiołków”. Mniej więcej.

Czemu o tym wszystkim piszę? Bo, moi drodzy…

(przerwa na fanfary)

byłam, jadłam i piłam w Najlepszej Restauracji Świata!

DSC03197

DSC03198

Ogromnym zbiegiem okoliczności przy ogromnej dawce szczęścia. Dostać bowiem stolik w Nomie, to, cytując portiera naszego hotelu (w którym, nota bene nocował m. in. Jack Nicolson) „tak samo prawdopodobne jak dostać zaproszenie na herbatkę do królowej Danii”.

Stoliki bywają zarezerwowane na rok do przodu, aby więc wyrównać szansę odwiedzającym, Noma ogłasza na swojej stronie i na twitterze otwarcie listy rezerwacji na za kolejne dwa miesiące. Miejsca nikną w ciągu godziny, mimo, że restauracja serwuje posiłki od 12 do 22.

reservations

Gdyby ktoś z Was zapragnął zjeść w Nomie, bądźcie czujni 4 marca. Wtedy otwierają rezerwacje na Maj.

Co się więc je?

Wszystko.

Nie ma tradycyjnej karty dań. Podczas wizyty w Nomie dostajemy serię 20 mini posiłków serwowanych nie przez kelnerów, ale przez pracujących tam szefów kuchni osobiście. Za każdym razem dowiadujemy się od autora czym jest to, co przed nami leży i niemal za każdym razem ogarnia nas zdziwienie. Istotną rolą odgrywa również to, jak, z czym i gdzie podany jest posiłek.

Każdy stolik jest dostosowany do rezerwującego. Tak być musi, gdyż dania są z kolei dostosowane do dietetycznych ograniczeń gości. W moim przypadku, były to dania bezglutenowe. Prawdę mówiąc, tylko jeden z 20 elementów kulinarnej układanki różnił się zupełnie od tego, co podano Małżowi. Pozostałe zostały po prostu przygotowane albo bez mąki, albo zastąpiono ją bezglutenową.

Na stoliku stał bukiecik. Okazało się, że jest on... naszym daniem numer 2! Uściślając - "drewniane" łodygi, które w rzeczywistości były pieczywem.
Na stoliku stał bukiecik. Okazało się, że jest on… naszym daniem numer 2! Uściślając – „drewniane” łodygi, które w rzeczywistości były pieczywem.
Danie numer 1 - zupa podana w ... widać w czym, z polecenia wypita przez słomkę z trawy, którą następnie kazano nam zjeść :)
Danie numer 1 – zupa podana w … widać w czym, z polecenia wypita przez słomkę z trawy, którą następnie kazano nam zjeść :)
smażony... mech! tak, mech, taki, który obrasta np drzewa
smażony… mech! tak, mech, taki, który obrasta np drzewa
marchewki; sposób jedzenia: nabrać przecieru z cytrynowej trawy (zielone) i obtoczyć w popiele (czarne)
marchewki; sposób jedzenia: nabrać przecieru z cytrynowej trawy (zielone) i obtoczyć w popiele (czarne)
plastry surowej wątroby dorsza serwowane na smażonym kożuchu z mleka
plastry surowej wątroby dorsza serwowane na smażonym kożuchu z mleka
tradycyjny duński przysmak zimowy podany z wysuszoną rybką
tradycyjny duński przysmak zimowy podany z wysuszoną rybką
leśny deser; pamiętam tylko jeden ze składników: ten jasno brązowy / złoty proszek to... suszone mrówki! leśny w końcu, nie?
leśny deser; pamiętam tylko jeden ze składników: ten jasno brązowy / złoty proszek to… suszone mrówki! leśny w końcu, nie?
świeżo wyłowione małże (phi... takie zwyczajne... ale jak podane! )
świeżo wyłowione małże (phi… takie zwyczajne… ale jak podane! )
kalafior, kalafiorem, ale ta biała mgiełka, to krem z rzodkiewki o konsystencji spienionego mleka
kalafior, kalafiorem, ale ta biała mgiełka, to krem z rzodkiewki o konsystencji spienionego mleka
nie pamiętam :(
nie pamiętam :(

Zdjęć mam niestety tylko tyle. Niby wzięliśmy ze sobą aparat, ale zbyt pochłonęło nas przeżywanie na bieżąco wszystko co się dookoła nas działo (klasa obsługi to temat na osobny post!) i jedynie tych kilka zdjęć komórką zrobiłam. Najbardziej bolesny jest brak uwiecznionych liści faszerowanych pastą ze… sfermentowanych świerszczy! Uprzedzam pytania: tak, zjadłam. Tak, smakowało. Tak, zrobiłabym to jeszcze raz!

Na zakończenie dodam, że ostatnie osiem posiłków było opracowanych we współpracy z doskonałym sommelier i skomponowane z nieziemskimi winami. Do każdego inny gatunek, rocznik, skład, pochodzenie…

DSC03188
po posiłkach wyciągnęliśmy w końcu aparat…
jak tylko będzie okazja... wrócimy na pewno!
jak tylko będzie okazja… wrócimy na pewno!
Reklamy

22 thoughts on “Najlepsza Restauracja Świata

  1. Oglądałaś „Facetów od kuchni” z J. Reno /http://www.filmweb.pl/film/Faceci+od+kuchni-2012-616947/. Od raz mi się skojarzyło :)
    Na mnie średnio działa taki ascetyzm na talerzu, z kuchnią molekularną właśnie mi się kojarzy, czyli generalnie z niczym. Minimalizm wyzuty z wrażeń wizualnych (smakowych nie śmiem dyskwalifikować), które traktuję na równi ze smakowymi. Poza tym ten design, ta Dania… nieee…, zupełnie jakoś. Ale pozostaję w ciężkim szoku, że udało wam się tam dostać. Poza tym, jak wiadomo, gwiazdki, oceny i kawalifikacje mają to do siebie, że nie zawsze zgodnie z prawdą są nadawane, ale nie będę psuć Ci wrażeń :) Ważne, że Wam się podobało i smakowało.

    1. Hehe, miałam podobne obawy jeśli chodzi o kuchnię molekularną, ale wierz mi – przeszły po pierwszym kęsie :) a odnośnie samego minimalizmu, fakt, upstrzone to to, nie było, ale wierz mi – zdjęcia robione przeze mnie komórką, wyrządziły dużą krzywdę kreacjom, w jakich było to wszystko podane… warto, warto, warto było! Dla samego doświadczenia chociażby, bo to zupełnie inny rodzaj „jedzenia”. Bardziej pasuje określenie „przygoda kulinarna”, niż „posiłek”.

  2. Kurcze, wierze, ze smakuje lepiej niz „sie slucha” – sama chetnie bym sprobowala, ale zaloze sie, ze cena przyprawilaby mnie o zawal.
    Tez jestem ciekawa, jak sie tam dostaliscie?

  3. po trzecim zdjeciu pomyslalam, ze restauracja musi niezle zarabiac… uwalkowany chleb, ziemniak, mech z przydroznego drzewa….. a ceny zapewne wysokie ;)

    1. Tak się drażnię ;)

      No doooobra ;) Zapisaliśmy się na rezerwową listę gości i ok. 22 w noc przed naszą wizytą, dostaliśmy telefon, że zwolnił się stolik, a inni oczekujący nie mogą na następny dzień i trafiło na nas :) braliśmy bez gadania, mimo, że wolna była jedynie 12.30 :)

  4. Normalnie czad! Marchew w popiele i fermentowane świerszcze. Poezja… Nie jestem wybredna do żarcia, ale nie wszystko zjadłabym od razu – w takiej restauracji chyba bym nie miała obiekcji… Podoba mi się ten kartofel ze słomką ;-). I ten mech! To jest rzeczywiście kreatywność a najeść się można – jak widać – idąc na spacer do parku. Tu kępka mchu, tu trawka, tu hubka … Podoba mi się i zazdroszczę tej kolacji (ale nie złośliwie – żeby nie było!!!). Lubię jak tak przybliżasz świat – miła chwila oderwania od mojej ciężkiej codzienności :).

    1. Kolacja była o 12.30 ;) ale oni cały dzień serwują to samo, więc tak, jakby kolacja… a po 8 lampkach wina (choćby w rozmiarach degustacyjnych) to już zupełnie wszystko jedno, czy jest 12.30, czy 00.30 ;)

      1. Nikt nikomu nie mówi, o której ma iść spać ;). A po 8 lampkach to już zwłaszcza ;). Mech i świerszcze… Od dziś wiem co jeść… ;)

        1. Po zakończonym lunchu/kolacji, dostaliśmy spersonalizowane menu, które uwzględniało nasze zmiany (bezglutenowe, bez wieprzowiny) i dokładny wybór win. Jutro je odszukam i dopiszę posta, co jeszcze tam było… a i przypomniała mi się ciekawostka, też dodam… ;)

  5. Kompletny odjazd jak dla mnie. Pod każdym względem. Dobrze jest móc się oderwać od skrzeczącej co nieco codzienności. Bogu niech będą dzięki za internet i za ludzi z fantazją :-).

  6. pytanie o ziemniaka mam. bylo tam jakies ciecie czy w calosci, oporcz dziurki na slomke, byl? no bo jak tylko na slomke to nieduzo mieliscie tej zupy w ziemniaku. albo jak oni go wydrazyli bez krajania? no jak? :))

    1. Ha! Był w całości, ale wydrążony w środku! Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że przez ten otworek na słomkę. On był całkiem spory jak na chudziutką rurkę, miał może 8-10mm średnicy, więc zakładam, że mając odpowiednie narzędzie i odpowiednio dużo samozaparcia, jest to wykonalne… ;)

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s