Korci mnie

Sprzątaliśmy mieszkanie. Wzięłam na siebie kuchnię, tj. kuchenne blaty. Kurz, okruszki i generalny porządek.

Szło mi nieźle, mach ciach sprayem i gąbką. Aż doszłam do rogu, gdzie po jednej stronie mamy stojak z nożami, duży słoik na ciasteczka i słoik z mąką, a po drugiej, sąsiadującej z kuchenką, maszynę do pieczenia chleba i deskę do serów.

Spojrzałam na to wszystko i tknęło mnie: jak to nudno wygląda! Tak już jest i jest i mogłoby już przestać być takie samo! Rach ciach, zawartość strony lewej wylądowała po prawej i na odwrót.

Zrobiło mi się lepiej. Wyszłam z kuchni. Wróciłam.

Dziwnie to wygląda.

Przestawiłam z powrotem.

Już lepiej.

Lubię zmiany. Jeszcze bardziej lubię, kiedy rzeczy mają swoje stałe miejsce. To właściwe.

Tylko, skąd mam wiedzieć, że to już to? Eksperymentalnie?

Teraz siedzę i głowię się, czy aby nie zmienić nazwy bloga, ale z tym to jednak trochę roboty, a mi się wcale nie chce. Mam inne rzeczy na głowie.

Więc… sam powiedzcie!

Chętnie zapoznam się z Waszą opinią. Zrobię i tak po swojemu ;)

(jak już się zdecyduję…)

Reklamy

10 thoughts on “Korci mnie

      1. I intrygująca. I bardzo dobrze ;)
        Nie żadne basikowe pieczenie czy blog magdy m.
        Kto Cię lubi czytać, ten Cię subskrybuje, i nie musi wpisywać za każdym razem nazwy;)

  1. Na początku byłam „potrącona” długością – może nie tyle samej nazwy bloga, co Twojego nicka, który… jest taki sam he he. Dzisiaj, jak mnie obudzisz zrywem w środku nocy i zapytasz o ulubiony blog z Dubaju – wyrecytuję tytuł bez zająknięcia ;-). Jest jedyna i niepowtarzalna, więc radzę zostawić. Aczkolwiek – możesz sobie zrobić eksperyment jak zrobiłaś w kuchni – bo jak korci to trzeba spróbować dla spokoju duszy. Ja mam podobnie jak ty – lubię zmiany a jeszcze bardziej lubię jak rzeczy mają swoje stałe miejsce… Stąd też, choć sama przymierzam się do jakichś zmian na swoim blogu, ciągle nie mogę się do nich przybrać, bo przywykłam do takiego a nie innego wyglądu. Ale ten wiekopomny dzień pewnie kiedyś nadejdzie…

    1. Ojojojoj, ulubiony :)))) jak fajnie :))))

      A ten nick to nie do końca nick.. wordprsess nie chce się integrować z blogspotem za bardzo i zamiast podpisywać mnie tym co sobie na wordpressie ustawię, to wstawia nazwę bloga.. pewnie jest na to obejście, ale nie chce mi się w tym grzebać (szewc bez butów, informatyk bez synchronizacji danych.. ;) )

      Co do samego wyglądu trochę ciasno mi się robi w tym pasku po prawej i pewnie przydałby się jakiś po lewej, ale… patrz zdanie powyżej ;)

      „Ale ten wiekopomny dzień pewnie kiedyś nadejdzie…” ;)

  2. Mnie się nazwa bloga podoba..i się przyzwyczaiłam :)
    Jedyne co mnie wkurza to że dalej nie wiem jak się do Ciebie zwrócić osobiście..wtedy nazwa jest ciut za długa :)
    I przyłączam się do lubiących zmiany ..ale… itd. :)

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s