Do d…

Na szybko, a przede wszystkim na krótko, bo nadgarstek nadal mnie boli, tym samym wymuszając zwięzłość wypowiedzi, przynajmniej tej pisemnej.

W drodze do kas w supermarkecie przechodziłam obok półki z papierem toaletowym. Nie potrzebowałam go jednak kupować.

W domu, w szczególności w piwnicy, składujemy zapasy tego dobra. Wszystko dlatego, że ponieważ właśnie nadwyżka przechowywana jest w komórce, Małż, za każdym razem, kiedy widzi, że w łazience została jedna rolka, nie pamiętając o składziku, rusza do sklepu i kupuje dwie zgrzewki. Sytuacja ta trwa od ponad roku i tym sposobem, jesteśmy przygotowani na siedmioletnie rozwolnienie. Całego kraju.

Przechodząc obok, zerknęłam jednak na półkę. Papierów jak mrówków. Kilkunastu producentów (pomysł na biznes dobry, wszak to produkt pierwszej potrzeby, o ile nie jesteśmy hipisami zadowalającymi się liśćmi babki), każdy producent oferuje kilka rodzajów, wariacji rodzajów i… aromatów.

O ile jestem w stanie przyjąć, że nasze niewieściejące społeczeństwo faktycznie potrzebuje papieru zmiękczonego i nawilżonego substancjami wygładzającymi odbyt, o tyle nie jestem w stanie pojąć, po kie licho papier toaletowy, nie bez kozery zwany srajtaśmą, ma mieć zapach jaśminu, bzu czy bukietu róż.

Załóżmy, że spłuczka nie działa. Zużyty papier wyląduje w koszu na śmieci. Przy takim scenariuszu, aromatyzowanie miałoby jakieś wytłumaczenie, gdyby nie to, że w czasie użytkowania owy aromat i tak zostanie zabity naszymi, powiedzmy sobie jasno, bliższymi naturze zapachami.

Chyba, że to ja mam jakiś problem, a cała reszta ludzkości zalatuje stamtąd fiołkami.

Choć wątpię, bo pamiętam czasy podróżowania komunikacją miejską i, w tych rzadkich sytuacjach, kiedy jechałam na siedząco, gama aromatów otaczająca mój nos była z, nazwijmy to, innej palety niż kwiaty ogrodowe.

No nie rozumiem.

Ale to jeszcze nic.

W centrach handlowych w damskich toaletach powywieszane są reklamy. Podpasek z serii DIAMENTOWEJ.

Reklamy

14 thoughts on “Do d…

  1. ;-)))) Może nie wiedzą, że du.a nie wącha, tylko wręcz przeciwnie? Widziałam ostatnio papier o zapachu czekolady! Planuję nawet kupić, żeby sobie ten produkt obrzydzić;-) Można się zrazić do wielu rzeczy, na przykład kupujesz truskawki, a one walą srajtaśma, fuu

  2. Osobiście nigdy nie przepłacam za luksus aromatyzowanego papieru. Ale jak mi się zdarzyło kupić – jedyny pożytek, że w kiblu było ten aromat trochę czuć jak poustawiałam wszystkie rolki na półce. Taki jakby odświeżacz powietrza – chociaż między nami – odświeżacze powietrza w tym miejscu to maja i tak… przes..ne ;). Są jeszcze pachnące pieluchy dla dzieci – np. zaszczytnego Pampersa – one tez mają w sobie jakiś zapach. Nie cierpię go. Kupuję pieluchy w Biedronce. Już drugi syn się na nich „chowa” i są cool – cenowo i jakościowo. I nie „śmierdzą” zanim jeszcze dzieciak się do tego przyczyni ;)

  3. Ja tam nie jest zbytnio wybredna jeśli chodzi o ten produkt, choć jakby nie było pierwszej niekiedy potrzeby.
    Czy on jest tam kolorowy, ze wzorki czy pachnie to mi wsjo radno. Ta część ciała oczu nie ma, a i tak wszystko trafia w jedno miejsce.
    Poza tym mam trochę proekologicznego hopla i lubię wybierać papier toaletowy z makulatury nawet jeśli jest szary – naprawdę różnica nie jest zbytnio zauważalna :)

  4. Wlasnie dotarlam do tego postu. Przeczytalam od poczatku. SWIETNY blog!
    Nie moge uwierzyc ze wczesniej tu nie kuknelam!!!!!!!!!!!!!!!
    Mialam sie odezwac jak skoncze czytac a juz wiele mi nie zostalo, ale nie moglam sobie odmowic…Usmialam sie bardzo, ale mam pytanie, pamietsz papier toaletowy polski z drzazgami. Bardziej przypominal on papier scierny. Teraz mysle ze mozesz byc za mloda zeby to pamietac.
    Jak bym miala wybierac to chyba jednak ten jagodowy :)
    Uciekam do dalszej lektury Twojego bloga.
    Pozdrawiam
    Ewa mama Sloneczka

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s