Pustynia nie taka znowu pusta

Od kilku weekendów planujemy z Małżem i znajomymi wielką wyprawę w teren, gdzie kręcić mamy nasz spot promocyjny.

Do tego, co on ma promować jeszcze wrócę, ale nie w tym poście. Powiem, jak wszystko będzie gotowe, a na razie ciiiiiii…

Życie staje nam jednak na drodze. A to jeden z naszych aktorów dostał astmy na tle alergicznym i się krztusi i dusi.

A to burza piaskowa przyszła i wiatry straszne.

A to Małż musiał wyjechać.

Czekamy więc, w pełnej gotowości, na sprzyjające warunki socjo-ekonomiczno-atmosferyczne. W międzyczasie robiąc krótkie, spontaniczne wypady tu i tam, w celu namierzenia i zapisania na GPS lokacji, w których to kręcić nasz spot będziemy.

GPS więc dokumentuje nasze współrzędne, a ja dokumentuję nasze poczynania.

I spotkanie z kozami.

I wielbłądami.

I góry. Bo na pustyni są nie tylko wydmy, ale też i skały. Nie byle jakie – kolorowe, gładkie, spiczaste…

wielbłądzia rodzina chowająca się w cieniu drzewa...
kozia rodzina idąca śladami wielbłądziej...
Małż idący śladami jednych i drugich
nasza stacja odbiorczo-odtwarzająca (antena - metalowy kwadrat; ekran ukryty przed słońcem w czerwonej obudowie
mocujemy baterię...
podłączamy nawigatora do anteny (w tych okularach widzi obraz wysyłany przez kamerę zamocowaną na helikopterze)...
startujemy...
lecimy...
i polecieliśmy wysoooko wysooko

Roboczy filmik ze znudzonymi wielbłądami i uciekającą kozą zamieszczę, jak Małż go poskłada.

Jak to mówią, mali chłopcy, małe zabawki, duzi chłopcy, duże zabawki…

Reklamy

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s