W trybie turystki

Znowu mam gości. Tym razem teściów mojego męża, czyli własnych, osobistych rodziców. I znowu mam okazję zwiedzać Dubaj.

Do tej pory odwiedziliśmy Ski Dubai, Dubai Mall, Dubai Marina i Lost Chambers. A to tylko początek.

Poniżej relacja zdjęciowa. Pstrykane aparatem głupawką, czysto turystyczne, w żadnym razie nie artystyczne. Ale przecież o obiekty chodzi, prawda?

Ski Dubai, czyli dubajski wyciąg narciarski. Mnie najbardziej ekscytują silikonowe kule, w których można stoczyć się ze stoku. Wygląda to przezabawnie, może w końcu spróbuję. W końcu kto nie chciałby choć raz w życiu poczuć się jak śnieżny chomik?

Dubai Mall, fontanny, te tańczące i najwyższe na świecie. I Burj Khalifa, tuż obok. I sklepy z ciastkami… tymi najpiękniejszymi.

Dubai Fountains
Dubai Fountains

Souk Al Bahr na przeciw Dubai Mall

Dubai Mall od strony fontann 

ciasteczkowe drzewko...
...i jeszcze jedno...
...i jeszcze...
...a tak wygląda z bliska...
...i ciasteczkowa piłeczka...
ciasteczkowy ogród
...żeby tak schrupać choć jedno...

Dubai Marina, czyli deptak. Ciągnie się wzdłuż sztucznie utworzonego kanału. Wije wokół restauracji i jachtów. Dzielnica, w której najczęściej mieszkają żyjący według zasady „work hard, play harder”. Także miejsce ulubione przez biegaczy i spacerujące z wózkami matki. I lokalizacja mojej kosmetyczki.

widok na Dubai Marina
Twisted Tower w budowie

Lost Chambers, czyli gigantyczne akwaria z 65 tysiącami morskich tworów/potworów w środku. Piękne i śmiertelne meduzy. Rekiny. Płaszczki. I setki kolorowych rybek. Zdjęcia robione w ciemnościach, przez szybę. Proszę o wybaczenie.

meduzy świecące na niebiesko (same z siebie, nie podświetlane lampkami, dla lepszego efektu)
...meduzy w zbliżeniu...
...i inny gatunek meduz.. te lubią świecić na różowo..

sum.. kolacja?

ta rybcia wpłynęła pod słusznych rozmiarów stół.. i zajęła całą pod nim przestrzeń...

rybcia o najgłupszym wyrazie pyska wśród całej morskiej braci

mniam..

babcia tej rybci musiała mieć romans z żyrafą...

Ach Dubaj…

Reklamy

11 thoughts on “W trybie turystki

  1. Fontanny, budynki, ciasta i ryby – wszystko, po prostu wszystko robi wrażenie! Ach dubaj… racja. Jakiś inny świat…. A fotki extra ;-).

      1. …. jednak nie tracę wiary, że władca Dubaju zadba i o to, żeby zmienić tam klimat;).
        no i, że kiedyś jednak dotrę i zobaczę na własne oczy – tak daleko w końcu nie mam:).

  2. Ciasteczkowe drzewka – OBŁĘDNIE NIEWIARYGODNE!!! Resztę kosmosu znam i marzę o dogorywaniu w upałach, och, jak marzę, bo tu tylko marznę :-(

  3. Dołączyłam do grona Twoich wielbicieli na FB i od razu ‚pożyczyłam’ sobie ciasteczkowe drzewo… Tak z okazji Dnia Kobiet :-)

    Świętowałaś dziś?
    A.

  4. Nie przejmuj się. Gdyby sobie sama kwiatów nie kupowała, nie wiedziałabym nawet, że jest wiosna, jak co roku ;-) Ech, dżentelmeni…
    P.S. Dostałam tulipany, ale to kwestia marudzenia przez tyle lat ‚że mógłby wreszcie zapamiętać, że lubię dostawać kwiaty’ ;-)))

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s