Drogi Święty Mikołaju

Piszę do Ciebie po długim, nocnym locie, bardzo wczesną porą, jaką dokładnie nie wiem, gdyż mam przy sobie trzy zegarki i każdy pokazuje coś innego. Ten w moim polskim telefonie to chyba godzina w kraju ojczystym, ale przed zmianą czasu na zimowy. Ten w telefonie z Emiratów, to oczywiście czas w Dubaju. No a na zegarku na ręce to coś pomiędzy tym co powiedział kapitan samolotu przed lądowaniem, tym co usłyszałam z trzeszczących głośników, a tym co udało mi się ustawić resztką sił, drżącą ze zmęczenia ręką, kontrolując całą procedurę zamglonym z niewyspania wzrokiem.

Tak więc Drogi Święty Mikołaju, proszę bądź wyrozumiały czytając ten list i nie zwracaj uwagi na kulfoniaste zdania, niezręczne sformułowania, literówki tudzież błędy interpunkcyjne. I bardzo proszę, nie kładź pod choinkę słownika ortograficznego.

Mikołaju, zadowolona będę z każdego drobiazgu, niczego tak naprawdę nie potrzebuję. Mam tyle szczęścia, kochającego i dbającego o mnie męża, ciepłe, wygodne mieszkanie, pracę, w której dyktuję szefowi warunki, sześć basenów na osiedlu no i morze 10min od domu. Możesz mi przynieść lizaka.

Gdybyś jednak, zachęcony moimi dobrymi uczynkami i nieświadomy złych, postanowił włożyć pod drzewko coś więcej niż cukierki, weź pod uwagę następujące wskazówki:

1. Książka. Wiesz, że lubię czytać. Obecnie jestem na etapie kryminałów, ale lekkich i przyjemnych, gdyż do tej pory dochodzę do siebie po politycznej i nie tylko brutalności trylogii Millenium. Poza tym, gdyby pani Dorota Sumińska napisała coś nowego (ostatnio czytałam „Świat według psa: opowieść jamnika Bolka”. Mikołaju, jeśli zdecydujesz się na książkę, pójdź po nią, proszę, do małej, lokalnej księgarni, omijając łukiem Empiki. Nie twierdzę, że Empik jest w jakiś sposób nieodpowiedni, ale jeśli nabędziesz książkę z niewielkiego sklepiku, wspomożesz w ten sposób małą firmę, i może sprawisz, że święta lokalnego księgarza będą jeszcze bardziej radosne.

2. Wiesz, że kolekcjonuję Siesty Marcina Kydryńskiego. Brakuje mi siódmej części. Tu chyba nie obędzie się bez Empiku, gdyż nie mogę skojarzyć innego miejsca sprzedającego płyty z muzyką. Jakbyś o takim wiedział, wiesz co robić.

3. Od jakiegoś czasu rozglądałam się za niewielkim zegarkiem zawieszanym na szyi, najlepiej zamykanym w wisiorku z sową. Takim retro mocno, z czasów babcinych. Nie mam pojęcia, gdzie o taki pytać, ale chyba w sklepach z akcesoriami? Może Promod? A może mały lokalny „sklep cynamonowy”?

4. Kalendarz na ścianę, ale tylko taki, z którego dochód ze sprzedaży jest przekazywany jakiejś fundacji pomagającej zwierzakom. Wiem, że jest takich kilka, jakikolwiek więc będzie pasował. A jeśli nie znajdziesz, bardzo proszę wybierz coś z innych punktów, gdyż mi chodzi o taki właśnie powiązany z dotacjami.

5. Kolczyki. Ale nie jakiekolwiek. Małe, lekkie, wkręty. Z cyrkonią w środku. Im prostsze, tym lepiej.

Drogi Mikołaju, jak mi się coś przypomni to dopiszę. Zaglądaj tu proszę regularnie.

Dziękuję i pozdrawiam,

wykończona M.

Reklamy

10 thoughts on “Drogi Święty Mikołaju

    1. śliczności! … pomyślę, jak to zakupić, by dotarło do Dubaju.. tzn musiałabym gdzieś do Polski wysłać, bo tutaj na dojście ma małe szanse (poczta lokalna działa gorzej od poczty polskiej, wierz lub nie), a nie widziałam opcji kuriera.. z resztą kurier by pewnie kilka razy tyle kosztował, co ta cudo.. może rano coś wykombinuję :)

  1. Zdecydowanie opcja ‚kupić w kraju’! Nie sądzę, byś kiedykolwiek doczekała się na dostawę na miejsce, z Polski zwłaszcza ;)
    Ale cudne, prawda?

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s