Jak kot z myszą

Nie wiedziałam, że nasze łóżko jest takie pojemne. Od kilku godzin stopniowo zanika pod stosami koszulek, skarpetek, butów, daktyli, kosmetyków i elektroniki wszelkiego rodzaju, a mimo to, ciągle jeszcze je widać i ciągle znajduję na nim kawałek przestrzeni, by dołożyć coś, co koniecznie trzeba zabrać. Pakowanie. Numer dwa na mojej liście rzeczy najmniej lubianych związanych z podróżą. Numerem jeden jest rozpakowywanie.

Rano pojechaliśmy do hotelu dla zwierząt odstawić myszoskoczki. Przywitała nas właścicielka i … jej kot. W czasie przekazywania klatki i podpisywania umowy oblizał się dwa razy. Czy mam się martwić?

Czas przerzucić zawartość łóżka do walizki. W drogę!

Do zobaczenia w drugiej połowie września. Inshallah ;)

Reklamy

4 thoughts on “Jak kot z myszą

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s