Bakłażanek

Było nie panikować. Wszystko (z wyjątkiem palucha) jest pod kontrolą. Dziś rano, na nogach listonosza, przydreptał paszport. Uff. Wczoraj o północy (widać nie tylko ja nie śpię) przyszedł esemes od petsitterki z ogłoszenia – jest miejsce dla myszoskoczków. Uff.

Lekko mi się zrobiło po tych dobrych wiadomościach, pobiegłam więc na siłownię, odreagować stresa i zamieniać uda i część służącą do siedzenia z flaczków na dziadka do orzecha. Tak, tak, pan doktor ortopeda powiedział, że moje kolano odzyska sprawność, jak będę nóżkami orzechy łupać. Długa droga przede mną, bo po 15min na rowerku i tyluż samych na hm… elliptical/cross trainerze (nie mam bladego pojęcia jak to po naszemu nazwać) na zmianę ziałam, sapałam i dyszałam.

Po wtoczeniu swoich zwłok do mieszkania przygotowałam bogaty w białĸo posiłek i zagryzałam go piklowanym, faszerowanym bakłażankiem. Takim małym, nadziewanym skomplikowanym czymś. Były tam pomidory, chyba papryczka chilli, orzechy i chyba jadalne kasztany. Wszystko zrobione na pakę i upchnięte wewnątrz. A bakłażanek polany oliwą z oliwek.

Takie i podobne (np piklowane cytrynki albo pomidorki nadziewane serkiem z chilli, albo, albo, albo) pyszności można tu dostać w każdym supermarkecie, za naprawdę nieduże pieniądze.

Myślę sobie, że nasza rodzima kuchnia, to jednak jakaś taka smutna jest. A szkoda, bo ma potencjał.

Reklamy

7 thoughts on “Bakłażanek

  1. Kurcze, jadłam pierwszy raz bakłażana dopiero ostatnio i ciągle jestem w szoku, że taki pyszny!

    Dobrze, że się układa, tylko co z tą stopą zrobisz?

  2. Mniaaammmm… to jest Maqdoos!
    Moja ukochana przystawka! ciągle marze o tym żeby kiedyś spotkać w sklepie Polskim małe bakłażanki żeby zrobić maqdoos..ale niestety są same wielgaśne!
    Szczęście że czasem brat mi przywozi z Łodzi takie konserwowe z arabskiego sklepu, choć jednak to nie to samo co domowe,albo te na wagę.

  3. a wiesz jak to się robi? ja się wczoraj dowiedziałam, że przed piklowaniem to jest obsmażane… teraz to już w ogóle dla mnie tajemnica… będę niedługo w Polsce, szukam w sklepach czegoś konserwowanego właśnie, co bym mogła do kraju przywieźć rodzince do spróbowania, ale niczego godnego uwagi nie znalazłam jeszcze

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s