Ojej! O! A! O Rety!

Widziałam Szejka! Widziałam Szejka! Takiego prawdziwego!

Małż w samochodzie, ja z małżem, a w aucie za nami (za kierownicą!) facet z plakatów porozwieszanych w całym Dubaju. Pan i Władca Dubaju. Szejk wszystkich dubajskich Szejków. Z krwi i kości. Szejk Maktoum! Ojej! Ojej!

Otóż Szejk mocno stąpa po ziemi. Wrogów nie ma, bo go tu wszyscy kochają (bo i czemu by nie? w końcu żyjemy w niemalże raju na ziemi, a to dzięĸi jego pomysłom i polityce), ochrony więc nie potrzebuje i lubi swoje autko wyglądające trochę jak lodówka. O gustach się nie dyskutuje. No więc lubi je i je prowadzi. Sam. Bez kierowcy. Jeździ drogami dla śmiertelników. Podczas wyścigów sam dosiada swojego konia. Jak mu za ciepło, jedzie do jednej z kilku swoich posiadłości w Irlandii i gra z okolicznymi chłopakami w „nogę”. Jak pogoda sprzyja, wraca by sobie powypuszczać tresowane sokoły. Taki ten nasz Szejk fajny.

A, gdyby były wątpliwości, jak rozpoznać Szejka na drodze – zawsze można zerknąć na tablicę rejestracyjną. Ma tylko jedną cyfrę. 1.

Bo to taki nr 1 Środkowego Wschodu.

Reklamy

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s