Kura

Domowa i pieczona.

Domowa, bo obrzydło mi jedzenie z telefonu, mąż – mistrz patelni (grilla) – wybył do pracy, a w brzuchu zrobiło się pusto i koniec końców – za gotowanie się wzięłam. Ja. Gotowanie. Pffff.

Pieczona, bo padło na kurczaka.

Z czosnkiem. Z przyprawami kuchni arabskiej. W towarzystwie grillowanych bakłażanów i gotowanej soi.

Mniam było. A tu pstryki z tego wydarzenia:

 

 

Reklamy

One thought on “Kura

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s