Safari warzywno-owocowe

Usłyszawszy od tej Pani Blogerki o Fruit & Vegetable Market, chwyciłam męża pod ręĸę i pierwszego wolnego dnia pobiegłam kupić pomidory. I nie tylko.

W dniu wyprawy zerwałam się bladym świtem. 9:00. Oczyma wyobraźni zobaczyłam siebie, przeciskającą się przez stragany z porozwieszanymi kiśćmi winogron i mango, mającą skórzaną sakiewkę przy pasie, lasso, konia arabskiego i kapelusz z rondem. Tzn. siebie Indianę Jons. Przeniósłszy oczy z wyobraźni do szafy z ubraniami, odnalazłam lniane spodnie khaki, tshirta i czapkę z daszkiem. Musiało wystarczyć.

Czapka z daszkiem okazała się zbawieniem. Bo kiedy dotarliśmy, wczesnym porankiem – 11:00 – na zewnątrz było już ponad 40C i pot by mi zalał oczęta, gdyby nie ta czapka. Na targu nie było klimatyzacji. I tak zaczęło się warzywno-owocowe safari.

Fruit & Vegetable Market przypomina trochę, ale tylko trochę, te wyobrażone, starodawne, choć na bliskim wchodzie i okolicach wciąż popularne, souqi owocowo-warzywne. Towaru pilnują i podają Hindusi, za klientem chodzą tragarze, a żadna transakcja nie jest w pełni udana, jeśli się nie targujemy. A targowanie to niezła gimnastyka: trzeba odpowiednio napinać mięśnie twarzy, uważając, by nie dostać przedwcześnie zmarszczek od chmurzenia się na dźwięk kwoty wywoławczej . Kiedy dojdziemy do 50% ceny początkowej, możemy się rozluźnić, a pulsującą żyłę na czole zastąpić lekkim uśmiechem.

Super było!

sprzedawca

tragarz

tragarz

Reklamy

3 thoughts on “Safari warzywno-owocowe

  1. Twój blog = świetna rozrywka dla młodych, delektujących się wieczornym relaksem mam ;) no i oczywiście czekających na opowieści w realu ( nie mylić ze sklepem ;))

Zostaw komentarz, będzie mi miło! :)

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s